No to mamy za sobą tom 1. teraz tom 2 - uważam za otwarty ;)
_____________________________________________________
-Może później, chodź już na dół- wyrwałam się i szybko mu uciekłam.
Spotkaliśmy się już na dole. Poznałam Perrie, Eleonor i Danielle. Są bardzo miłe i sympatyczne. To dziwne, każdy z nich ma dziewczynie, tylko nie Niall. Ciekawe czemu... Nie ważne...
Pamiętam tylko, że graliśmy w butelkę, potem film mi się urwał.
*rano*
Patrzę na zegarek- 12:00. No to nieźle sobie pobalowaliśmy. Ale chwileczkę, ja nie jestem w swoim pokoju. Co ja tu robię? Przecież to pokój Harrego. No cóż, pewnie mnie tu zaniesiono. Nie musiałam się jednak nad tym długo zastanawiać, bo z łazienki wyszedł właściciel tego pokoju.
- Co ja tu robię ? - spytałam.
- zaciągnęłaś mnie tu. - zaśmiał się.
- ja ? Ciebie ? Jak ? - byłam w szoku.
- powiedziałaś "Harry, ja Ciebie chcę. Choć tu, daj mi to czego pragnę" i takie tam.
- A Ty co zrobiłeś? - przełknęłam ślinę.
- A co miałem zrobić ? Dałem Ci to czego chciałaś.
- Serio ?!
- No pewnie... że nie. Przystaliśmy na całowaniu. - powiedział.
- Uuuuuuch. - westchnęłam. - a już myślałam. Jeszcze jedno pytanie.
- Jakie ?
- Piłam ?
- No rejczel. inaczej byś tak do mnie nie mówiła.
- ahaa... - próbowałam wstać, ale strasznie mnie bolała głowa. opadłam bezsilnie na łóżko.
- cooo, kacyk ? - spytał Harry.
- no chyba. Wgl, to skąd był alkohol ? - spytałam.
- Lou przyniósł.
- aa, co zamierzacie dzisiaj robić?
- chyba pierw musimy coś załatwić w sprawie koncertów, a później to co zawsze.
- czyli ?
- czyli nic. A ty co będziesz robić?
- chyba to co teraz ... Czyli leżeć w łóżku.
- A głodna nie jesteś ? - spytał z troską.
- Dzięki za troskę, ale ... jestem.
- to zaraz pójdziesz sobie po coś do jedzenia. - wystawił mi język.
- dzięki Ci, najtroskliwszy człowieku jakiego znam.
Postanowiłam się jednak ogarnąć, no, bo co mam tak leżeć cały dzień. Ubrałam
(oczywiście bez torebki i okularów, bo siedziałam w domu).
Zeszłam na śniadanie, a właściwie to już jakiś lunch. Zjadłam sobie hamburgera, którego zrobił mi Lou.
- Hej , Julia, idziesz z nami, czy zostajesz ? - spytał Liam.

haha, kacyk ? dobre, nie zapominaj o mnie
OdpowiedzUsuńhttp://onedirectionforeverinmyheart.blogspot.com/
~~Anika~~
super rozdział ;) zabieram się za czytanie poprzednich rozdziałów.
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie: http://fotoinigi.blogspot.com/
Świetny rozdział, tylko szkoda, że takie krótkie <33 ;* Czekam na nn i zapraszam do sb na nn: http://4ever-onedirection.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń