- Julia proszę... Julia... Julia obudź się... - Łza spłynęła mu po policzku - proszę, jeśli nie obudzisz się ja nie będę miał po co żyć. Kiedy Cię poznałem. To było inaczej. Wszystko tak naraz. Później, jak się okazało, że bliskie nam osoby leżą na tej samej sali, wiedziałem, że i my będziemy sobie bliscy. Chłopaki denerwują się, ale ja zaraz wybuchnę. Wiem, że mnie nie widzisz, dlatego przyznam Ci się, że płaczę. Wewnętrznie i zewnętrznie. Rzadko zdarza mi się płakać, ale jeśli płacze, to tylko z ważnych powodów. I choć wiem, że...
- To takie słodkie. - przerwałam mu.
- Jezu... Dziękuję... - znowu płakał, ale nie wył, po prostu łzy mu leciały.
- Harry... Ja nie wiedziałam, że jestem dla Ciebie taka ważna i...
- Cśśśś, nic nie mów... To moja wina.
- Harry nie to nie twoja wina. - wyłącz piosenkę - A tak w ogóle, to co się tu stało? - spytałam.
- A no nic poważnego... - i coś gadał, ale ja nie słuchałam. Bardziej interesowała mnie rozmowa Liama i lekarza.
- A więc, co się stało doktorze? - spytał Li.
- Wygląda na to, że została potrącona podczas przechodzenia przez ulicę.
- Czyli nie szła przez pasy?
- Szła, ale samochód szybko wjechał zza zakrętu. Wygląda na to, że to było celowo.
... - no i tak to mniej więcej było - zakończył swój monolog Harry.
- A tak, tak - wiem , że kłamał. powiedział to , żebym się nie denerwowała. - ej, Harry, mogę pogadać z Liamem? Ale tak na osobności... - powiedziałam. Chciałam się czegoś dowiedzieć.
- yyy... Jasne... - wyszedł - Liam, Julia chce z Tobą gadać.
*oczami Harrego*
Co ona chciała od Liama? Czy ja już jej nie wystarczam? Ale przecież on ma Danielle. Nie wiem.
*oczami Julii.*
Harry nagle posmutniał. O! Wszedł Liam.
- Co tam mała? - spytał.
- Chciałam Cię spytać duży, czy wiadomo co to za osoba? - walnęłam prosto z mostu.
- Osoba? - spytał lekko zmieszany.
- Tak, ta która mnie potrąciła. - odpowiedział mi na to milczeniem. - słyszałam Twoją rozmowę z lekarzem.
- A tak... wiadomo. To dziwne, ale od razu się do wszystkiego przyznała.
- No tak ale, kto to był?!
- To jakaś nasza fanka, a w szczególności chyba fanka Harrego.
- Ale czemu ona mnie potrąciła i w ogóle jak ona wygląda ogólnie?
- Chyba chciała zwrócić na siebie uwagę. I tak wygląda: dość niska, taka ni to gruba, ni to chuda, ma ciemne oczy, długie włosy i...
- Blond?
- Taa, chyba blond , a co ?
- A bo tak się składa, że z taką rozmawiałam ostatnio w parku. Wypytywała mnie o różne rzeczy, a w dodatku cały czas miałam wrażenie, że to ktoś mnie śledzi. A wygląd się zgadza.
- Więc, to była ona ?
- Raczej tak.
- A więc, będziecie miały okazję razem pogadać bo ona tu jest...
_______________
- A no nic poważnego... - i coś gadał, ale ja nie słuchałam. Bardziej interesowała mnie rozmowa Liama i lekarza.
- A więc, co się stało doktorze? - spytał Li.
- Wygląda na to, że została potrącona podczas przechodzenia przez ulicę.
- Czyli nie szła przez pasy?
- Szła, ale samochód szybko wjechał zza zakrętu. Wygląda na to, że to było celowo.
... - no i tak to mniej więcej było - zakończył swój monolog Harry.
- A tak, tak - wiem , że kłamał. powiedział to , żebym się nie denerwowała. - ej, Harry, mogę pogadać z Liamem? Ale tak na osobności... - powiedziałam. Chciałam się czegoś dowiedzieć.
- yyy... Jasne... - wyszedł - Liam, Julia chce z Tobą gadać.
*oczami Harrego*
Co ona chciała od Liama? Czy ja już jej nie wystarczam? Ale przecież on ma Danielle. Nie wiem.
*oczami Julii.*
Harry nagle posmutniał. O! Wszedł Liam.
- Co tam mała? - spytał.
- Chciałam Cię spytać duży, czy wiadomo co to za osoba? - walnęłam prosto z mostu.
- Osoba? - spytał lekko zmieszany.
- Tak, ta która mnie potrąciła. - odpowiedział mi na to milczeniem. - słyszałam Twoją rozmowę z lekarzem.
- A tak... wiadomo. To dziwne, ale od razu się do wszystkiego przyznała.
- No tak ale, kto to był?!
- To jakaś nasza fanka, a w szczególności chyba fanka Harrego.
- Ale czemu ona mnie potrąciła i w ogóle jak ona wygląda ogólnie?
- Chyba chciała zwrócić na siebie uwagę. I tak wygląda: dość niska, taka ni to gruba, ni to chuda, ma ciemne oczy, długie włosy i...
- Blond?
- Taa, chyba blond , a co ?
- A bo tak się składa, że z taką rozmawiałam ostatnio w parku. Wypytywała mnie o różne rzeczy, a w dodatku cały czas miałam wrażenie, że to ktoś mnie śledzi. A wygląd się zgadza.
- Więc, to była ona ?
- Raczej tak.
- A więc, będziecie miały okazję razem pogadać bo ona tu jest...
_______________
Omnomnom ;)
OdpowiedzUsuńŚwietne !
A TAK NA MARGINESIE zapraszam do mnie i liczę na KOMENTARZ
http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com/