UWAGA. TERAZ ZMIENIAM MAŁĄ CZĘŚĆ. TATA JULII BYŁ Z POCHODZENIA AMERYKANEM I ZANIM URODZIŁA SIĘ JULIA, MIESZKAŁ W AMERYCE. DO POLSKI PRZYJECHAŁ I POZNAŁ JEJ MAMĘ.
Opowiadanie : ____________________________________________________
Moim bratem był... Justin Bieber?! Że co?! Jak to?! O boże... Otworzyć poszedł w ogóle Niall. Darł się
- Justin?! Justin. o matko, to Justin!- szybko podlecieliśmy wszyscy tam.
- One Direction? - spytał mój BRAT. - chyba pomyliłem numery. Szukam mojej młodszej siostry. Julii. - byłam w niebie. Mam brata i chłopaka. Bożyszcze nastolatek. Chyba śnie.
- To ja. - odezwałam się nieśmiało.
- To Ty? A tak w ogóle to czemu z nimi mieszkasz? - spytał nieco zakłopotany.
- Em, może nie będziemy stali tak w drzwiach, tylko wejdziemy? - powiedział Liam.
- Jasne. - Niall chodził cały podjarany, że Justin Bieber będzie mieszkał w jego domu.
- No to... - zaczęłam.
- To ? - powiedział JB. xd
- Po co przyjechałeś? - wypaliłam jak głupia.
- Chciałem w końcu poznać moją siostrę, chociaż powiem szczerze, już nieraz widziałem Cię np. w telewizji. Dlatego nieco się zdziwiłem.
- Widziałeś mnie w telewizji?! - teraz to ja byłam zdziwiona. - Po co tam ja...
- Bo jesteś z Harrym, tak ? - powiedział.
- No tak. Ej- powiedziałam. - dlaczego Wy się nie odzywacie? - spytałam chłopców.
- Może pokażesz Justinowi pokój Julia, co ? - spytał Lou.
- Jasne, chodź. - powiedziałam, a mój brat podążył za mną.
-No nie mogę uwierzyć, że jesteśmy rodzeństwem - powiedziałam. - skąd o tym w ogóle wiesz.
- Raz, przeglądałem różne zdjęcia. Zauważyłem, że obok mamy stoi facet. Powiedziała mi, że to mój, a tak właściwie nasz tata. Poszukałem tu i tam i odnalazłem Ciebie. A właściwie to dlaczego Ty tu mieszkasz? - spytał.
- Leciałam tu na wakacje z koleżanką. Niestety ona - łza spłynęła mi po policzku - zginęła. W szpitalu poznałam Harrego. Zaopiekował się mną i teraz jesteśmy parą.
- A rodzice pozwolili Ci tu mieszkać?
- Oni... - nie dokończyłam. Nie mogłam wydusić z siebie słowa więcej.
- A, przepraszam, nie wiedziałem...
- Nie ważne. Życie jest jakie jest i tego nie zmienisz. - siedzieliśmy tak chwilę w ciszy.
- A czy media już wiedzą o naszym rodzeństwie? - spytałam.
- Jasne, chyba tak.
- Będziesz tu tylko 2 dni ?
- Tak. Dzisiaj i jutro.
- Czemu tak krótko?
- Wiesz, koncerty itp. itd.
- Aaaa,
- Wybacz. Zostawisz mnie samego?
- Jasne, już sobie idę.
Wyszłam i zeszłam na dół do chłopaków.
- I jak Wam się podoba mój braciszek ? - spytałam.
- Omg, Justin Bieber w naszym domu. 2 dni. - westchnął Niall.
- Haha. Przyzwyczajaj się.
- Ej, Julia i Harry. - powiedział Justin, który nagle zszedł do nas- idziecie ze mną i Sel na kolację?
- O matko, Sel tu, w Londynie? - spytałam.
- Ej, a co z nami?! - krzyknął Niall.
- NIALL! - krzyknęłam
- Okej, okej. Mam jeszcze jedzenie...
________________________________________________
Dobra, wiem, że JB nie ma 20, ale to tylko opowiadanie xdd
haha, Justin Bieber ? Ja nie mogę... Nic lepszego chyba nie widziałam !! Hahah, dobre <3 Rozdział wspaniały ;) xx
OdpowiedzUsuńhahahahah . xD świetny rozdział ; D z tego co czytałam to ma być jeszcze tylko cztery rozdziały a czemu kończysz ?
OdpowiedzUsuń