W drodze na kolację, rozmawialiśmy, śmialiśmy się i takie tam. Weszliśmy do restauracji. O dziwo żaden reporter nas nie gonił, ale to lepiej. Zamówiliśmy jedzenie i głodni czekaliśmy na posiłek. Siedzieliśmy w niezręcznej ciszy, aż w końcu odezwał się Harry.
- Nie spytałem nawet, czy tobie podoba się ten pomysł.
Rozmowę przerwała nam kelnerka z zamówieniem. Zjedliśmy, Harry zapłacił i poszliśmy jeszcze na krótki spacer do pobliskiego parku.
- Mogę Ci coś powiedzieć?- spytał.
- Jasne.- byłam bardzo ciekawa.
- Kocham Cię Julia. - teraz byłam zszokowana.
- Mówiłeś mi to już. - uśmiechnęłam się i wystawiłam mu język.
- A ty mi czegoś nie powiesz? - uśmiechnął się łobuzersko.
- Nie. - teraz to ja tak się uśmiechnęłam. Stanęliśmy
- Dlaczego?
- Dlaczego? - spojrzałam mu prosto w oczy. - znam Cię zaledwie kilka dni. Jak już kiedyś wspominałam, nie jestem Waszą szaloną fanką, więc nie wiem za bardzo nic o Was. Okej, znam piosenki, ale nie znam Ciebie, ani pozostałej czwórki.
- Może do wyjazdu to się jeszcze zmieni.- teraz to on patrzał się na mnie tymi swoimi zielonymi, cudownymi oczami.
Spacerowaliśmy dalej.
- Wracajmy już. Dochodzi 21.00- powiedziałam- jestem zmęczona.
- Okej, jak chcesz :).
Po powrocie, weszłam do swojego pokoju, przebrałam się w TO i postanowiłam wejść na lapka. Posiedziałam chwilę i zeszłam na dół do chłopaków. Siedzieli i oglądali coś w TV.
-Jak tam Wasza randka?- zapytał Lou, jak zwykle uśmiechnięty.
-Wspa...- usiłował powiedzieć Styles, jednakowoż ja mu przerwałam.
-To nie była randka, tylko wspólne wyjście na kolację! - powiedziałam, troszkę podniosłym głosem.
- Taaaaa, jaaaaasne. - Powiedział Niall.
Zauważyłam, że Harrego znowu coś gryzło. Nadchodziła 23.00.
-Idę do łóżka. Dobranoc!- krzyknęłam wszystkim na do widzenia.
- Z kim idziesz do łóżka ? - zapytał jakże rozbawiony Lou.
- LOUIS! ZAMKNIJ SIĘ!- grzmotnęłam, niczym Zeus piorunami. xd
- tiaaa, ja też chyba już pójdę. - powiedział Harry.
- Tylko grzecznie tam dzieci!
- LOUIS! - krzyknęliśmy razem.
- Dobra . Dobra. Powiedział z miną: `to nie ja`, a my pognaliśmy na górę.
Wzięłam prysznic i poszłam spać.
*następnego dnia*
wstałam o 10.00. Zeszłam na dół w piżamie. Trafiłam najpierw do kuchni. Siedział tam tylko Louis, jakiś taki przygnębiony. Albo zły. Nie wiem jak to nazwać.
-Gdzie Harry ?
-Widziałaś dzisiejszą gazetę?- odpowiedź z serii pytaniem na pytanie.
- Nie, a co tam takie... - nagle mina mi zrzedła. - o niee... Harry to widział?!
- Tak, to on przyniósł mi tą gazetę, jak jadłem śniadanie. Wyszedł po zakupy i ... chyba wiesz, co potem. Dostałem nieźle po łbie... - Łzy napłynęły mu do oczu.
Na okładce ukazani byliśmy my, na zakupach, kiedy kupowałam sukienkę.
- Poczekaj, pójdę do niego...
- Nie!- powiedział i złapał mnie za rękę- nie możesz bo...
- O! czyli Wy rzeczywiście razem jesteście?- Harry wpadł do kuchni.
- Nie Harry... Poczekaj, to nie tak!- powiedzieliśmy razem z Lou.
- Ooo. Jaki zgodny chórek. A pieprzcie się czy co tam ... Nie ważne. - wyszedł.
- I co my mamy teraz zrobić? - zapytał załamany Louis.
- Hmm. Może pójdę po Liama i on coś zdziała. Przecież wiesz... - przedstawiłam mu swój pomysł.
- Tak, może będzie wtedy lepiej.
Nie musiałam nawet wchodzić do pokoju Liama, bo sam wyszedł jak na zawołanie. Wyjaśniłam mu wszystko. Na szczęście zgodził się pomóc. Wszedł do pokoju Hazzy, a ja przyłożyłam ucho do drzwi. Niestety, nic nie było słychać, więc poszłam do siebie.
*po godzinie*
Wciąż siedzę w swoim, gościnnym pokoju. Z pokoju obok słyszę jakieś krzyki. Czyli Liam wciąż tam jest. Nagle *TRZASK*. Drzwi od pokoju Hazzy. Nagle otwierają się moje drzwi. Wchodzi Harry.
-Co ? - burknęłam.
-Chciałem Cię przeprosić. - powiedział ze skruchą.
- O , serio ? Mogłeś chociaż dać mi, a może NAM dojść do głosu. No, dobrze. Wybaczam. Ale myślę, że będzie lepiej jak przeprosisz kogoś innego, kogo znasz o wieeeeleee dłużej niż mnie.
- Czyli jest okej. ?
- Taak. A teraz idź do tego marchewkożercy. I pamiętaj, że wybaczam Ci po Cię bardzo polubiłam. ;P
-Okej , dzięki- dał mi buziaka w policzek, przytulił i poszedł do Lou. Włączyłam sobie telewizję i postanowiłam coś pooglądać.
_________________________________________________
Dobra, macie tu jakiś badziew, a ja polecam dużo lepszego bloga. Wspaniała dziewczyna, wspaniale pisze! Link: http://onedirectionforeverinmyheart.blogspot.com/
Boże jakie boskie ! Tylko głupio wyszło z Larrym ; ) Ale dobrze że jest okey ;*** Dziękuję za reklamę, jesteś mega kochana < 3
OdpowiedzUsuń