czwartek, 23 sierpnia 2012

Rozdział 16.

- Coś się stało ? - spytał Harry. No tak, on nie rozumiał co mówię.
- No jakby, przyjeżdża mój brat.
- Przecież Ty nie masz brata.
- Też tak myślałam... Do teraz.
Opadłam bezsilnie na łóżko.
- Nie martw się,  wszystko będzie dobrze. Może on nie będzie taki zły. - dodał mi otuchy.
- Może... A może będzie jakimś psychopatom. Co jeśli przyjeżdża tu, żeby nas wszystkich pozabijać?!- zaczęłam panikować.
- Spokojnie - powiedział Harry z uśmiechem. - Ej, chodźmy na dół coś zjeść. Głodny jestem.
- Taa, ja też.
Zeszliśmy na dół zrobiliśmy jakieś kanapki i poszliśmy do salonu. Włączyliśmy jakiś film.
- Hej, Julia.
- Tak ?
- A na ile właściwie przyjeżdża ten Twój brat?
- Na dwa dni. Myślę, że wytrzymamy to jakoś. Chyba, że będzie jakiś strasznie zły.
- A słuchaj. Może byśmy zamieszkali razem w jednym pokoju, co ?
- y, no jasne - powiedziałam zakłopotana.
- Tak na pewien okres. Załóżmy na razie , że na te 2 dni.
- Okej. - powiedziałam.

*2 dni później.*
To dzisiaj. Przyjeżdża mój brat. Boję się trochę, ale mam chłopaków, którzy jakby co, to mnie obronią. On miał się zjawić o 11:00, a teraz była 10. Ubrałam to:

uczesałam się, zrobiłam lekki makijaż i zeszłam na dół. 10.30. Pół godziny jeszcze. Zjadłam coś, pogadałam o tym jeszcze z chłopakami i nie zdążyłam się obejrzeć, a mój brat zjawił się w drzwiach. Oniemiałam. No po prostu oniemiałam. Moim bratem był...
____________________________________
fajny moment wybrałam, co nie? :D
tak, poza tym, to wiecie, że jeszcze 5 rozdziałów i koniec ? c:
No, ale dobrze jest. :)

2 komentarze:

  1. pewnie że fajny, ale koniec ? ? tak szybko? łożesz.. szkoda i tak było good <3

    OdpowiedzUsuń
  2. czemu koniec ? ja od nie dawna zaczęłam czytać twój blog i jest świetny ♥ prosze nie kończ go . ; /

    OdpowiedzUsuń