środa, 22 sierpnia 2012

Rozdział 15.

- Że co ?! - wykrzyczałam. Dziewczyna weszła do sali.
- No to pogadajcie  sobie - powiedział Liam.
- Liam nie... idź - kurde, nie słuchał.
- Dlaczego to zrobiłaś? - spytałam nieznajomej.
- Och, dlaczego? Zabrałaś mi Harrego! - odpowiedziała.
- Że co?!
- Jeszcze pożałujesz suko. - powiedziała oschle.
- Że ... ja wypraszam sobie. Jak Ty mówisz ?! Weź... Ogarnij.
- Dobra wychodzę... Ale pamiętaj, to jeszcze nie koniec...
Wyszła, wszedł lekarz.
- Dobrze może pani wyjść ze szpitala. - oznajmił
- o, Julia, masz ciuchy na przebranie. - wparował Zayn, dziwne, myślałam, że Harry powinien to zrobić...
- dzięki. Wyjdź, chcę się przebrać. - powiedziałam  uśmiechając się.
- Okej, okej, już idę :p - wyszedł.
Ubrałam się w to : link i wyszłam do chłopaków. Jechaliśmy do domu. Harry nie odezwał się całą drogę. Z resztą wszyscy inni również. Gdy weszliśmy do domu była jakoś 18:00.
- Hej, idziemy do klubu. - odezwał się Niall - Julia idziesz?
- Nie, dzięki, wolę zostać.
- Harry ?  - nie odpowiedział. Wszedł do swojego pokoju i trzasnął drzwiami.
- Liam ?
- jasne. Wezmę Dan. Lou bierzesz El ? - odpowiedział.
- no ba. Zayn też idzie z Perrie. - powiedział Lou.
- Czyli nie idzie Julia i Harry. Wszyscy pozostali idą. - podsumował Niall.
- Wszyscy pozostali mają też dziewczyny- zaśmiał się BooBear.
- Oj tam, oj tam. Mam jeszcze czas. - powiedział Niall i wyszli. Zostałam sama z Harrym. Postanowiłam spytać go o co chodzi.
- EJ HARRY - wydarłam się. Zero odpowiedzi. Weszłam do jego pokoju. Leżał na łóżku. Wyglądało to trochę, jakby leżał w grobie. Łzy spływały mu po policzku. - Ty płaczesz... Czemu...
- Nie ważne.
- Harry. jesteśmy ze sobą, w związku nie powinno być kłamstw...
- Dobra. Jestem zazdrosny.
- BUAHAHHAHAHHAHAHAHAHAHA. - wybuchnęłam śmiechem.
- CO ?! - spytał oburzony.
- Zazdrosny ? O kogo ? hahahahha.
- No o Liama.
- O Liama? Czemu?
- Bo chciałaś z nim pogadać. Czułem, że Ci nie wystarczam...
- Jak mogłabym Ci coś takiego zrobić, przecież ja... - naszą rozmowę przerwał nam mój telefon...
- To babcia. Halo? - spytałam.
- Cześć wnusiu. Jak się trzymasz ?
- Jest spoczko. A Ty?
- Posłuchaj. Za 2 dni przyjedzie do Ciebie Twój brat.
- BRAT ?! Jaki brat? Ja nie mam brata.
- No właśnie masz. Ma 20 lat. Jest to pierwsze dziecko Twojego taty.
- Ale po co on tutaj przyjeżdża?!
- Chce Cię poznać. Będzie tu 2 dni.
- Jak on mnie pozna przez 2 dni... Dobra, babcia ja kończe. Pa...
____________________________________________
hej hej :3
Tu pisze imaginy Klik. Zapraszam :>

1 komentarz: